Włochy

Positano – kulinarny przewodnik po włoskim raju

Odwiedziłam wiele włoskich miast i miasteczek. Kraj ten darzę uczuciem już od lat, a w zeszłym roku rozkochał mnie w sobie jeszcze bardziej. Stało się to za sprawą wizyty w Positano, perle wybrzeża Amalfi. Zapierające dech widoki, pyszna kuchnia, przyjemny gwar, urocze uliczki i wino. Mam nadzieję, że nabierzecie apetytu na kilkudniowy wyjazd, a ten wpis posłuży Wam jako kulinarny przewodnik. Ruszajmy! 

 

 

Positano leży na wybrzeżu Amalfitańskim, w południowej części półwyspu Sorrentyńskiego. Region ten wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Ludzkości. I bez wątpienia nie znalazł się tam przypadkowo. Z Polski najprostszym sposobem dostania się do Positano jest lot do Neapolu a następnie około półtoragodzinna podróż komunikacją (pociąg do Sorrento a następnie autobus w kierunku Amalfi) lub około czterdziestominutowa podróż samochodem.

 

 

Jest to idealne miejsce dla osób które szukają relaksu, wolnego trybu i pięknych widoków na wyjeździe. Jeśli lubicie wypoczynek w trybie slow, wypełniony spacerami, zaglądaniem do lokalnych sklepików oraz knajpek, jest to miasteczko dla Was. Positano jest malutkie, umiejscowione na wzgórzu, z jedną główną ulicą i tysiącami stolików stojących bezpośrednio przy niej. Dla mnie, jest to jedno z najpiękniejszych miejsc jakie odwiedziłam we Włoszech.  Kolorowe, jednocześnie gwarne i spokojne, a przy okazji bardzo smaczne! W ciągu kilku dni naszego pobytu zajrzeliśmy do paru miejsc. Z nich wszystkich wybrałam moje subiektywne TOP 3.  Jeśli wiec zainteresowała Was wycieczka do Positano, to zanotujcie poniższe nazwy i adresy!

 

Miejsce 3
Il Capitano, Viale Pasitea 119

Będąc nad morzem, gdzie jest bezpośredni dostęp do ryb i owoców morza, nie umiemy sobie ich odmówić, dlatego też to właśnie dania z owocami morza najczęściej gościły na naszych stolikach. W Il Capitano zjedliśmy gnocchi z vongolami, czyli małżami oraz makaron barwiony sepią z baby kalmarami. Nasza kolacja była smaczna i bardzo świeża. Gnocchi idealne, makaron mógłby być bardziej al dente, niemniej nie był przegotowany. Restauracja Il Capitano zdecydowanie zasługuje na podium i ze względu na jedzenie i ze względu na lokalizację, a co za tym idzie – bajeczny widok.

 

Miejsce 2
Da Vincenzo, Viale Pasitea 172

Kuchnia w Da Vincenzo jest wybitna. Począwszy od oliwy z chlebem, którą dostajemy czekając. Była tak pyszna, że szukałam jej w każdym sklepie do którego wchodziłam. Nasz wybór na dania główne padł oczywiście na te z owocami morza. Oboje wybraliśmy makarony, jeden z krewetkami, a drugi z vongolami. Oba były perfekcyjnie przyrządzone, dania miały dobrze zbalansowane dodatki – owoce morza i makaron były na pierwszym planie. Jeśli chodzi o jedzenie,  Da Vincenzo mogło by zajmować pierwsze miejsce ex aequo.  Jedyny mankament tego miejsca to lokalizacja. Restauracja znajduje się po drugiej stronie wąskiej ulicy przez co ma ograniczony widok na morze. Poza tym, jest idealnie.

 

Miejsce 1
Caffe Positano, Viale Pasitea 168

Resauracja znajduje się dosłownie na przeciw Da Vincenzo. Pyszna kuchnia łączy się z nieziemskim widokiem, co sprawia, że jest to mój numer jeden! W Caffe Positano jedliśmy oczywiście dania z owocami morza. Wybraliśmy risotto z różnymi rodzajami muli oraz krewetkami, a także makaron z małżami. Oba dania były perfekcyjnie przyrządzone. To co urzekło mnie najbardziej, to intensywny zapach morza z talerza. Czuć było dobry, bardzo świeży produkt. Zdecydowanie polecam!

 

Zastanawiacie się pewnie co z deserami? Cały region jest cytrynowy – zarówno w smaku jak i zapachu. Pobliskie Sorrento jest stolicą limoncello, popularnego cytrynowego likieru. Szukając słodkiej przekąski i ochłody jednocześnie, najchętniej sięgaliśmy po sorbet cytrynowy pomysłowo podawany w wydrążonej cytrynie. Tak podany pyszny sorbet dostaniecie w lodziarni przy restauracji i hotelu Covo Dei Saraceni, via Regina Giovanna 5.

 

Przy Covo Dei Saraceni znajduje się ścieżka ze schodkami, która prowadzi wzdłuż skał. Podążając nią dojdziecie do drugiej plaży Positano. Mniejszej, mniej wystawnej. Spotkacie tam wielu plażowiczów relaksujących się przy muzyce z kubkiem piwa w ręce. Jeśli również zechcecie ochłodzić się tym trunkiem warto do niego zamówić fritto misto, czyli smażone owoce morza oraz mozzarellę di bufala zapiekaną w liściach cytryn. Jeśli chodzi jednak o główne posiłki, wróćcie na uliczki Positano. Zjecie tam zdecydowanie smaczniej!

 

Czy nabraliście nieco apetytu na wizytę w Positano? To niezwykłe miejsce jest na wyciągnięcie ręki! Jeśli nie macie jeszcze planów na kolejną wyprawę, wpiszcie Positano na listę. Nie zawiedziecie się!

 

print

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *